Zlot Szkół Prymasowskich w Komańczy - 2009

25 września 2009 r. przypadała 55 rocznica aresztowania i uwięzienia Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dla nas, członków stowarzyszenia, to również kolejna okazja do wspólnej modlitwy, spotkania i przeżywania na nowo dokonań wielkiego Polaka. Reprezentacje szkół, których patronem jest Prymas Wyszyński, wzięły udział w uroczystościach w Komańczy. Poczty sztandarowe dumnie reprezentowały swoje placówki przed Klasztorem Sióstr Nazaretanek. Uroczystość rozpoczęliśmy wspólnym śpiewem, aby rozgrzać nasze serca i ciała w ten pochmurny wrześniowy dzień. Następnie podziwialiśmy część artystyczną, przygotowaną przez młodzież reprezentującą Zespół Szkół w Głogowie Małopolskim. Akademia poświęcona była trudnym latom niewoli Prymasa Tysiąclecia, siłą oderwanego od swych duszpasterskich obowiązków i Kościoła w Polsce. Każdy z nas mógł jeszcze raz zastanowić się nad znaczeniem działalności Prymasa Wyszyńskiego i kontynuacją Jego dzieła w trzecim tysiącleciu ludzkości. Do refleksji niewątpliwie skłaniały słowa:

"Kim byłeś Prymasie, że ptaki śpiewały,
Gdy biedną Polskę ranili od wewnątrz
Ludzie, co Boga w swym sercu nie mieli,
Lecz życie im spełniał dobrobyt i pieniądz?

Jak żyłeś, że słońce spływało na Ciebie
I Duch Święty cicho prowadził Cię wiernie?
Gdy ludzie uwięzili Cię szumnie i dziko,
Jak Chrystus cierpiałeś obleczony w ciernie."

Montaż słowno - muzyczny ubarwiły występy młodych artystów z Zespołu Pieśni i Tańca "Hanka", którzy zaprezentowali swe umiejętności taneczne w "Polonezie" i "Tańcu z girlandami".

Po części artystycznej uczestniczyliśmy we mszy św., gromadząc się przez polowym ołtarzem usytuowanym przed budynkiem klasztoru. Podczas uroczystej eucharystii delegacje uczniowskie złożyły w ofierze dary: tarcze i herby swych szkół. Później był czas na wspólny posiłek i obejrzenie miejsca internowania Kardynała Wyszyńskiego.

Pielgrzymowanie wymaga poświęcenia, wyrzeczeń, czasem nieprzespanej nocy, ale napawa człowieka energią, dostarcza sił na pokonywanie trudów codziennego życia. Tak było i tym razem, kiedy oddawaliśmy hołd osamotnionemu pasterzowi - Prymasowi Tysiąclecia.